Ciepielów

 

Ciepielów wieś - stary Ciepielów

 

Pierwsze wzmianki o Ciepielowie znajdują się u Jana Długosza.

Wieś położona nad rzeką Chotczą (obecna nazwa -  Iłżanka)

Najstarsza nazwa wsi to Ciopla, Czepla lub Czapla

Do parafii w Ciepielowie przynależała królewska wieś Świesielice.

W 1489 roku kościół został uposażony ( erygowany) przez Jana Konarskiego biskupa Krakowskiego.

Drugi kościół w starym Ciepielowie ufundował w 1512 roku Jakub Ciepielowski.

Bardzo możliwe że chodzi o jeden i ten sam kościół.

Był to kościół drewniany modrzewiowy, pod wezwaniem Świętego Krzyża.*

 

Ciepielów - miasto

 

Ciepielów - miasto założył w r. 1548 Marcin Kazanowski herbu Grzymała , nazwał go od herbu swego Grzymałowem, Nazwa ta jednak się nie przyjęła się i miasto nazywano Ciepielowem. Miasto przejęło nazwę od wsi Ciepielów położonej za rzeką . W dniu 7 maja 1597 roku król Polski Zygmunt III nadał miastu prawa do działalności rzemieślniczej. 6 lipca 1627 roku Ciepielów otrzymał od Zygmunta Kazanowskiego nowe przywileje. Stary przywilej miejski stracił Ciepielów w wyniku pożaru.

 

Wskazania dla mieszczan zawarte w przywileju Z. Kazaneckiego:

 1 - Każdy mieszkaniec Ciepielowa, który ma dom w rynku, a

do tego roli lan, na żniwo 8 pomocy dać powinien albo 8 dni żąć

z domu osobno 4 a z łannu 18 groszy czynszu na św. Michał do

dworu każdego roku oddawać powinien.

 

2- Z ulicznych domów mieszczanin każdy który ma 1 i pól łana

na źniwo 4 pomocy lub dni 4 żąć, czynsz 2 grosze z domu a 9 gr.

z półłanku ma oddawać.

 

3 -Tak ci w rynku jako i co w ulicach mieszkają z ogrodów

po 1gr. co rok opłacać są obowiązani.

 

4 - Na tłukę z domów rynkowych po 3 a z ulicy po 2 dni

każdego roku czeladź powinni posyłać, a ci coby czeladzi nie mieli,

sami powinni odrabiać lub najmować.

 

5 - Do szarwarków pieszo z rydlami i miechami powinni wy-

chodzić równie i bo reperacyi grobli.

 

6 - Palący gorzałkę po 2 zł. od garnca na każdy rok dworu

oddawać powinien od waru każdego piwa po gr. 8.

 

W dniu 11 grudnia 1694 r. król Jan III Sobieski nadaje przywilej czterech Jarmarków i jednego w niedziele. Przywilej ten potwierdza w 1729 roku król August II

Od Kazanowskich dobra te przeszły do Piaseckich, Denhofłów, ks. Sanguszków, Karczewskich, Czarneckich, Targowskich.

W 1752 roku Ciepielów ma już drugi kościół pod wezwaniem św. Rocha , ufundowany przez księżną Konstancje Sanguszkową.

Z kościoła znajdującego się w starym Ciepielowie zostaje przeniesiony do nowego kościoła ołtarz św. Rocha. drugi ołtarz pozostawiono w starym kościele.

Sanguszkowie wznoszą w XV w pałac drewniany modrzewiowy. Pałac posiada dwie boczne wieże i jest otoczony parkiem.

W drugi dzień zielonych świąt roku 1889 pałac trawi pożar.

 

 

pałac w Ciepielowie - rycina XVIIIw.

Ciepielów liczył w 1820 roku 578 mieszkańców w tym 102 mieszkańców pochodzenia żydowskiego. W mieście był tylko jeden dom murowany.

W 1905 roku kiedy proboszczem parafii jest ks Antoni Długosz, wybudowana zostaje plebania, która jest do obecnych czasów.

Zniszczenia I - wszo wojenne nie ominęły Ciepielowa. Zniszczony został przez wojska Węgierskie Stary Ciepielów. Spalono większość domów z następującego powodu – Cytat z opisu St. Mikułowskiego - Pomorskiego

 

„ W osadzie Ciepielowie straty nie duże, spalonych tylko 3 domy i 3 stodoły, w okolicy ucierpiał bardzo stary Ciepielów, gdzie na 44 zagrody 33 zostało spalonych, a ocalało tylko 11. Dokonali tego dzieła Węgrzy, artyści w tym fachu. I tu powód był błachy, winną była niewinna lornetka.

Jeden z mieszkańców, chcąc się lepiej przyjrzeć działaniom wojennym, wyszedł na dach i przez lornetkę zaczął się przyglądać. Wzięto to za szpiegostwo i za karę spalono całą wieś.”

 

 

Tak o walkach o Ciepielów pisała w 1915 roku Gazeta Radomska


 

"Z Ciepielowa. (Kor. włas. ,,Gaz. Radomskiej)". W obecnie toczącej się wojnie zauważyć można, że w planach strategicznych nie odgrywa żadnej roli droga bita, wygodny gościniec i t. p., pióro wodza wykreśla Iinję na mapie operacji wojennych i ta linja, bez względu przez jakie prowadzi bezdroża i pustki, jest obowiązującą. Dla tego zapewne, cicha, zapadła, daleka od komunikacji okolica CiepieIowa, Kazanowa, Sienna, Tarłowa i innych, jest obecnie widownią zapasów zmagających się olbrzymów. Ciepielów już po kilkakroć widział przechody wojsk, bitwy mniejsze i większe, w jesieni roku ubiegłego uległ pożodze w jednej ze swych części (wieś Ciepielów), obecnie zaś przy odwrocie Rosjan był widownią krwawych zapasów i uległ znów pożarowi, tym razem spłonęła część miasteczka Ciepielowa wraz z kościołem i zabudowaniami parafjalnymi, spaliła się też szkoła, gmina, bóźnica oraz kilkadziesiąt domów. O tej właśnie chwili odwrotu Rosjan chcę w niniejszej korespondencji pomówić, wiąże się z nią bowiem garść przeżyć ciężkich dla mieszkańców Ciepielowa. W sobotę dnia 24 z. m. (zeszłego miesiąca*) zauważyliśmy wśród Rosjan, przemieszkujących w miasteczku, ruch i niepokój, raz wraz nadlatujący na zgonionych koniach kozacy, przynosili wieści snać nie wesołe, nam zaś, znającym już mowę armatnich wystrzałów, wiadomem się czyniło, że wojska austrjacko-niemieckie energicznie nacierają. Poczęto nakłaniać ludność do opuszczenia miejscowości, zabierano wozy, konie i dobytek wszelki z zapowiedzią wędrowania za Wisłę. Inteligencja miejscowa usiłowała pozostać i przeczekać w ukryciu burzę nie udało się jednak, groźnie domagano się opuszczenia Ciepielowa, zapowiadając bitwę za parę godzin, ociągano wyjazd do ostatniej chwili, w końcu jednak, ulegając sile i grozie zbliżających się strzałów, poczęliśmy zbierać najpotrzebniejsze rzeczy na wozy, ks. proboszcz zajął się ukryciem aparatów kościelnych przed możliwym pożarem i wyruszyliśmy w stronę Jasieńca, pozostawiając za sobą całe mienie w opustoszałych domach, oraz garść żolnierzy rosyjskich, którzy mieli zlecone powstrzymanie impetu nadciągaiącej siły. Droga wiodąca ku Zwole- niowi przez Jasieniec, zaroiła się ludźmi, wozami bydłem i t. p. Obok wozów naładowanych rzeczami, kroczyly władze powiatowe, które z Iłży już przedtem przeniosły się do Ciepielowa. Więc p. naczelnik powiatu (zmuszony osobiście swoje rzeczy na wóz pakować) kroczył obok fury, jak też i inni jego podwładni, a za sobą, czując nacierającego wroga, wyglądał na mocno zdenerwowanego. Wyjechawszy za Ciepielów, już usłyszeliśmy odgłos bitwy tam rozpoczętej, a `szrapneIe poczęły przelatywać w kierunku drogi, którą posuwały się wozy i ludzie, budząc popłoch. Ża chwilę łuna pożaru ukazała się nad Ciepielowem... Dojechaliśmy do Jasieńca, gdzie ulokowaliśmy się w kaplicy z zamiarem przeczekania tego odwrotu i powrócenia do domu, na wyjazd bowiem za Wisłę postanowiliśmy wszyscy za nic w świecie nie zgodzić się. Niedługo jednak bezpieczni byliśmy w kaplicy, poczęły się niezadługo kule rozrywać nad nami i gruz ze ścian sypać, domyśliliśmy się, że Ciepielów już wzięty, a natarcie posuwa się dalej. W obawie o życie, przenieśliśmy się do piwnic pod spichlerzem dworskim, z nami zacny nasz proboszcz ks. Długosz poczęli się też ludzie tłoczyć w przerażeniu, tym czasem nic nie widzieliśmy, że we dworze stoi jeszcze sztab rosyjski, który przygotowując się do opuszczenia Jasieńca, wypędzał wszystkich, aby szli na przód. Do kryjówki naszej wpadł oficer i wypędził wszystkich, mimo łez i próśb kobiet, przerażonych myślą o wygnaniu za Wisłę. Musieliśmy ustąpić wyszedłszy z piwnic, schroniliśmy się znów w czworaku murowanym, czekając końca awantury. Rosjanie ruszyli naprzód, kule coraz rzadziej było słychać, burza wojenna poczęła się oddalać i po 42 godzinach, przeżytych w warunkach najstraszniej szych, mogliśmy powrócić do domu. Straszny widok po drodze... Na polach ciepielowskich w różnych pozycjach leżeli polegli, około dających znaki życia krzątali się sanitarjusze, zbierając ich na wozy, grzebano trupy, w łanie pszenicy dworskiej, przeszło 40-tu znaleziono poległych. Okazało się, że spłonęla dworska stajnia, kuźnia i drwalnie i inne budynki są znacznie uszkodzone i jak wspomniano wyżej część miasteczka z kościołem. "

 Po I Wojnie Światowej wielu mieszkańców powiatu Lipskiego postanowiło w celach zarobkowych wyemigrować do USA. Jednym z mieszkańców Ciepielowa który wyemigrował do USA był Piotr Kośmiński Po zakończeniu wojny z Rosja Sowiecką w roku 1920 przyszedł czas na odbudowę zniszczonej gospodarki w kraju. Piotr Kośmiński po powrocie z emigracji w postanowił zainwestować w Ciepielowie i wybudował młyn gospodarczy. Młyn pracował do końca II Wojny Światowej. Budowa nowego kościoła zaczęła się w 1922 kiedy proboszczem był ks Ludwik Barski. Nowy kościół projektował znany architekt Stefan Szyndler. Budowę ukończono 1942 roku. Ks. Ludwik Barski pozostawił po sobie cenny dokument historyczny, jakim jest kronika kościoła w Ciepielowie

 

most na rzece Iłżance w 1932r. -  fotografia ze zbiorow p. Anny Kaczmarzyk 

 

Szkolnictwo

1835 - powstaje podstawowa szkoła powszechna

 

Przemysł

1837 - papiernia J. Rottera

1920 - młyn Piotra Kośmińskiego

Bitwy i potyczki

1914 - część starego Ciepielowa zostaje spalona przez wojska węgierskie

1915 - walki wojsk Austryjacko-Niemieckich z Rosjanami

1939 - walki w lesie Dąbrowa - Struga batalionu zbiorczego WP z Niemcami


 


 

opracowanie - Wiesław Pietrzkiewicz  2013

_______________________________
materiały źródłowe

Jan Długosz - Liber Beneficorium 1440 - 1480

ks. Jan Wiśniewski - dekecki Iłżecki 1911

ks. Franciszek Siarczyński - opis powiatu radomskiego 1847

Tygodnik Ilustrowany 1879r

relacje i zdjęcia ze zbiorów Pani Anny Kaczmarzyk

 

 

Copyright by histpol.pl - 2019