Historia tragicznych losów rodzin

 Kowalskich, Obuchiewiczów, Kosiorów i Skoczylasów

 

          Polska od wieków była krajem tolerancyjnym dla wyznawców różnych wyznań. W czasie wojen religijnych, dawała schronienie wielu nacjom. Najwięcej w Polsce osiedliło się Żydów. Żydzi tworzyli swój zamknięty świat, mieli swoją odrębność. Wielu nie mówiło nawet po polsku. Byli również tacy Żydzi którzy zasymilowali się. O sobie mówili że są Polakami. Biegle mówili po Polsku, kończyli Polskie szkoły. Byli to lekarze, rzemieślnicy, handlowcy a nawet chłopi. I tym było łatwiej w czasie okupacji Niemieckiej w czasie II wojny światowej.

Po wkroczeniu Niemców do Polski, zaczęła się eksterminacja obywateli polskich pochodzenia żydowskiego. Już 8 września 1939 roku po wkroczeniu Niemców do Lipska, zamordowano łącznie około 70 osób pochodzenia żydowskiego. Po zajęciu Solca w dniu 11 września 1939r. zamordowano kilku Żydów. Wkrótce okupant utworzył dzielnice Żydowskie tzw getta.

Żydom nie wolno było pod żadnym pozorem opuszczać terenu getta. Za opuszczenie groziła kara śmierci. Jednak wielu Żydom udało się wydostać i szukało pomocy u Polaków. Niemcy w zamian za schwytanie Żyda i wskazanie jego miejsca ukrywania oferowali różnego rodzaju nagrody.

Generalny gubernator Hans Frank wydał w 1941 roku rozporządzenie które za ukrywanie Żydów, pomaganie im a nawet za pomoc dającemu schronienie groziła kara śmierci. Świadczyło to że Polacy na duża skalę pomagają i ukrywają zbiegłych z gett Żydów. Jak również niechętnie współpracują z okupantem w denuncjacji miejsc gdzie ukrywają się Żydzi. Trzeba dodać że na terenie okupowanej przez Niemców Europy , tylko w Polsce i na Białorusi za pomoc Żydom groziła kara śmierci.

Początkiem listopada 1942 roku do Ciepielowa przybyła jednostka żandarmerii z Radomia. Żandarmi stacjonowali w dworku majątku w Ciepielowie Górkach. Można przypuszczać że był to specjalny oddział pacyfikacyjny żandarmerii Niemieckiej. Oddziały takie charakteryzowały się bezwzględnością i okrucieństwem w stosunku do swoich ofiar. Jak w całej okupowanej Polsce tak również na terenie całego powiatu Lipskiego miały miejsce przypadki pomocy dla rodzin Żydowskich. W Ciepielowie i okolicy ukrywano swoich sąsiadów i znajomych. Byli to zbiegli Żydzi. W Ciepielowie u pana Lewandowskiego ukrywał się Samkowicz Dawid W Starym Ciepielowie rodziny Kowalskich , Obuchiewiczów i Kosiorów dały schronienie Żydom. W pobliskiej Rekówce rodzina Skoczylasów i Kosiorów również ukrywała Żydów. Jak każde społeczeństwo tak i społeczeństwo Ciepielowa składało się z ludzi porządnych i tych co w ludzkiej krzywdzie widzieli korzyści materialne. Ci ostatni stali się informatorami władz Niemieckich. 6 września 1942 roku rano, gospodarstwa Adama Kowalskiego i Piotra Obuchiewicza*** z Ciepielowa Starego zostały otoczone przez żandarmerię z Ciepielowa. Kowalski i Obuchiewicz byli szwagrami, ich gospodarstwa znajdowały się na przeciwko siebie. Przystąpiono do przesłuchania gospodarzy i ich rodzin. Z nieznanych przyczyn wypuszczono z domu Kowalskich ich córkę Zosię. Dziecko dotarło do domu Twardowskich. Jednak po niedługim czasie wróciło do zatrzymanych rodziców. W Rekówce otoczono gospodarstwo Piotra Skoczylasa.

 

 

zabudowania P. Skoczylasów we wsi Rekówska ( 2015r.)

 

 

W domu P. Skoczylasa mieszkał jego szwagier Stanisław Kosior z rodziną. Samego Piotra Skoczylasa nie było tego dnia w domu. Nie było również w domu jego starszych synów – Jana, Józefa i córki Bronisławy. Piotr Skoczylas przebywał w tym czasie w Tymienicy, córka Bronisława znajdowała się u rodziny Potrząsajów. Józef był wozakiem, woził mleko do zlewni w Ciepielowie i był właśnie w trakcie pracy. Informacje o zagrożeniu szybko rozchodzą się po wsi. Bronisława została ukryta przez rodzinę, Józefowi udało się cudem uniknąć aresztowania. Jan przebywał u sąsiadów państwa Bielców. Żandarmi Jana odnaleźli u sąsiadów, załadowali na furmankę i pojechali z nim do Tymienicy. W czasie jazdy udało mu się zbiec i ukryć w lesie. Piotr Skoczylas nie miał jednak szczęścia. Został odnaleziony w Tymienicy i aresztowany. Aresztanta załadowano na furmankę i żandarmi udali się w drogę powrotną do Rekówki. W domu Skoczylasów przebywała sąsiadka, młoda dziewczyna Henryka Kordula. W odwiedziny do córki - żony Piotra Skoczylasa przyszła w odwiedziny jej matka Marianna Hiścińska. W domu Skoczylasów znajdowała się starsza kobieta bezdomna. Tak zwana „babka po prośbie”. Została jednak przez Niemców wypuszczona . Widząc zaistniałą sytuację, do domu Skoczylasów po córkę przeszedł ojciec Henryki Korduli. Henryki nie wypuszczono, ojca pobito i wypędzono z gospodarstwa. .Po jakimś czasie Niemcy przystąpili do opróżnia stodoły Piotra Skoczylasa. Załadowali zboże na furmanki i inne dobra. Następnie zaprowadzono wszystkich którzy przebywali w domostwie do stodoły. Po czym zamknięto wrota i ostrzelano stodołę z broni maszynowej, następnie podpalono. Świadkowie słyszeli przerażające krzyki , błagania i jęki mordowanych. Z płonącej stodoły wydostał się chłopiec i zaczął uciekać, oprawcy zastrzelili go i wrzucili do ognia. Nikt nie mógł nic zrobić. Najtragiczniejsza scena rozegrała się kiedy żandarmi z Tymienicy przywieźli Piotra Skoczylasa. Zawlekli go pobliżu płonącej stodoły został, uderzony w głowę kolbą karabinu i żywcem wrzucony do ognia. Podobny los spotkał rodzinę Kosiorów w Ciepielowie Starym. Zapadał zmrok, łuna palącej się stodoły w Rekówce i zabudowań Kosiorów w Ciepielowie Starym była sygnałem do rozpoczęcia mordu na rodzinach Kowalskich i Obuchiewiczów. Z domu Piotra Obuchiewicza wyniesiono cenniejsze rzeczy, podobnie jak zrobiono w gospodarstwie Skoczylasów w Rekówce. Następnie zaprowadzono całą rodzinę Adama Kowalskiego do domu Piotra Obuchiewicza. Drzwi zamknięto a klamki zawiązano drutem. Oprawcy jednocześnie wrzucili dwa granaty do domu. Po eksplozji granatów świadkowie słyszeli jęki, krzyki i wołania o litość. Następnie żandarmi podpalili mieszkanie. Minęła chwila kiedy drzwi palącego się domu opadły i wybiegła dziewczynka – Janka Kowalska. Zaczęła uciekać na wprost, wydawało się że dziecko ocaleje. Oprawcy nie strzelali, przyglądali się uciekającej dziewczynce. Po chwili padły strzały. Mordercy podeszli do zabitego dziecka, ściągnęli z niej nowe buty. Po czym za włosy przywlekli i wrzucili do płonącego domu. Rano kiedy dopaliła się zagroda Piotra Obuchiewicza oprawcy przystąpili do rewizji zgliszcz. Przy pomocy chłopskich grabi przetrząsali miejsce zbrodni. Wśród kości zamordowanych szukali prawdopodobnie kosztowności. Jak wynika z relacji razem z rodzinami Kowalskich i Obuchiewiczów zamordowano dwoje ukrywających się Żydów. Z całej rodziny Kowalskich ocaleli jedynie: Jan Kowalski, który tego tragicznego dnia przebywał u swojego kuzyna Mirowskiego Jana i Bronisław Kowalski który był na robotach w Niemczech. Kto doniósł do Niemców na rodziny Kosiorów, Kowalskich , Obuchiewiczów i Skoczylasów nigdy nie udało się ustalić. Można tylko przyjąć tezę że rodzinę Kowalskich na śmierć skazali ukrywający się u nich Żydzi. Jak wynika z obszernej relacji naocznego świadka zbrodni Pani Marianny Bieleckiej, z domu Adama Kowalskiego wyprowadzono tylko jego rodzinę. Wśród zwęglonych kości pomordowanych oprócz członków rodziny Adama Kowalskiego i Piotra Obuchiewicza znalezione kości dwojga innych osób. Byli to prawdopodobnie zamordowani – Elka Cukier i Berek Pineches. To właśnie te dwie osoby w zabudowaniach Adama Kowalskiego widziała Pani M. Bielecka. W czasie pacyfikacji znajdowali się prawdopodobnie u Piotra Obuchiewicza. Zatrzymani w czasie brutalnego przesłuchania mogli wskazać , że również ukrywali się u Adama Kowalskiego. Z całą pewnością nie zrobili tego od razu, lecz po długim przesłuchaniu. Wskazują na to trzy kwestie: pozwolono w południe Adamowi Kowalskiemu nakarmić domowe zwierzęta. Wypuszczono z domu jedno z dzieci Kowalskich. Obie rodziny zamordowano jako ostatnie. 6 września 1942 roku Niemcy zamordowali łącznie 35 mieszkańców Ciepielowa Starego i Rekówki.

 

rodzina Kowalskich

 

 

 

plac gdzie znajdowały się zabudowania Kowalskich we wsi Ciepielów Stary 

 

Większość zamordowanych stanowiły dzieci w wieku od 7 miesięcy do 18 lat.

Pomordowani w dniu 6 grudnia 1942 roku

Ciepielów Stary

Adam Kowalski

Bronisława Kowalska

dzieci:

Janina lat 16

Zofia lat 12

Stefan lat 6

Henryk lat 5

Tadeusz lat 1

Piotr Obuchiewicz

Helena Obuchiewicz

dzieci:

Władysław lat 6

Zofia lat 3

Janina lat 2

syn 7 miesięcy ( imię nieznane )

dwie osoby o nieustalonej tożsamości ( prawdopodobnie ukrywający się żydzi)

Władysław Kosior

Karolina Kosior

dzieci w wieku 6 – 18 lat

Aleksandr

Tadeusz

Władysława

Mieczysław

Irena

Adam


 

Rekówka

Stanisław Kosior

Marianna Kosior

dzieci:

Jan lat 8

Mieczysław lat 5

Marian lat 4

Teresa lat 3

Piotr Skoczylas

? Skoczylas (żona Piotra, nie ustalono imienia )

dzieci:

Leokadia lat 8

Henryka Kordula lat 13 ( sąsiadka )

Marianna Hiścińska ( teściowa P. Skoczylasa )


 

Ostatnimi czasy słyszy się opinię że Polacy ukrywali Żydów za pieniądze i inne dobra materialne.

Czy to jest prawdą?

Tylko należy się zastanowić czy za kilka „srebrników”, chciano narażać na śmierć całą rodzinę? Ciepielowscy Żydzi jednak do zbyt bogatych nie należeli. Co powodowało że rodziny ryzykowały ukrywając i pomagając prześladowanym Żydom? W małych społecznościach istnieje zakorzeniona idea pomocy wzajemnej. Sąsiedzi sobie nawzajem pomagają. Wspierają w potrzebie jedne drugich. I tak jest od wieków. To właśnie zakorzeniona chęć pomocy powodowała rodzinami Kosiorów, Kowalskich, Obuchiewiczów, Skoczylasów. Za swoje dobre chęci i ryzyko zapłacili najwyższą cenę.

Historia tych tragicznych wydarzeń jest znana dzięki filmowi – Historia Kowalskich. Jednak kiedy chcielibyśmy zobaczyć miejsca gdzie rozegrały się te tragiczne wydarzenia, zapalić w dowód pamięci o tych ludziach świeczkę, próżno nam szukać tych miejsc. Nie znajdziemy żadnej tablicy, kamienia z napisem czy krzyża. Widocznie Państwo Polskie i władze lokalne o tych ludziach i wydarzeniach zapomniały. Może te tragiczne historię nie są  warte pamięci następnych pokoleń?


 


 

*** - W wielu publikacjach pojawia się nazwisko Obuch. Właściwe nazwisko - Obuchiewicz

 

Opracowanie - Wiesław Pietrzkiewicz 2015

 

_________________________________

materiały źródłowe

Relacja Marianny Bieleckiej – Tygodniki Katolicki 1968r

Biuletyn IPN nr 3/ 2009r.

Film - Historia Kowalskich

Relacja Pani Teresy Kowalczyk ( wnuczka Jana Kowalskiego, Ciepielów Stary)

Relacja Pana Stanisława Bielca z Rekówki ( z opowieści rodziców )

Copyright by histpol.pl - 2018