rtm. Leon Podrez

Warszawska Brygada Pancerno - Motorowa

 

 

 

 

 

rtm. Leon Podrez z psem Czangiem

(zdjęcie ze zbiorów rodzinnych Pana Jacka Hryniewicza)


 

         Leon Podrez urodził się 12 lutego 1904 roku w miejscowości Kaźmierpol (Rosja). Do armii Polskiej wstapił jako ochotnik w 1919 r, majac zaledwie 15 lat. Walczył w wojnie Polsko - Bolszewickiej jako żołnierz 1 Pułku Szwoleżerów. W ofensywie na Kijów ( w kwietniu 1920r ) wsławił się brawurowym atakiem na pociąg pancerny, wspomagany tyralierą wroga. Był tak odważnym żołnierzem, że budziło to szacunek jego dowódców i kolegów. W czasie zwiadu zostaje otoczony z dwoma kolegami przez Rosjan , udając że poddaje się strzela wprost do Rosyjskiego oficera i w zamieszaniu udaje się wydostać całej trójce. Odznaczony za wojnę 1920 roku krzyżem Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych. W 1925 ukończył korpus Kadetów w Modlinie. W 1929r awansowany na stopień porucznika i przeniesiony do 4 szwadronu rozpoznawczego 1 pułku Szwoleżerów J.P. Od 1933 roku z-ca dowódcy 4 szwadronu w stopniu rotmistrza. W 1934 roku pełni służbę w Korpusie Ochrony Pogranicza W lipcu 1939 r przeniesiony do 22 pułku ułanów. We wrześniu 1939 roku Leon Podrez zostaje dowódcą rozpoznawczego szwadronu liniowego wchodzącego w skład Warszawskiej Brygady Pancerno - Motorowej.


 

Las Dąbrowa – Struga pod Ciepielowem

8 wrzesień 1939

Najbardziej znanym wydarzeniem z walk wrześniowych 1939 roku, są walki batalionu zbiorczego WP dowodzonego przez mjr. Józefa Pelca z III batalionem / 15 IR Wehrmachtu dowodzonym przez ppłk. Waltera Wessla w lesie rządowym pod Ciepielowem.

Walki pod Ciepielowem, rozpoczęły się około południa, przed zaporą drogową w lesie. Prawdopodobnie zapory drogowe przygotowali saperzy ze szwadronu rozpoznawczego rtm. Podreza.

W walkach w lesie pod Ciepielowem i w walkach pod wsią Drezno szwadron rozpoznawczy rtm.Podreza został doszczętnie rozbity. Większość polskich żołnierzy szwadronu poległa. Poległ również dowódca szwadronu rozpoznawczego rtm. L. Podrez. Tylko nieliczni ocaleli i dotarli do Solca. Jednym z ocalałych był kpr. Franciszek Jarząbek. Rtm. Leon Podrez został pochowany po wojnie na cmentarzy parafialnym w Lipsku ( kwatera wojskowa 1939). Innym poległym żołnierzem pod Dreznem był szer. Tadeusz Koneczny, który również spoczywa na Lipskim cmentarzu ( kwatera prywatna)


 

Walka szwadronu rozpoznawczego w relacji por. Tadeusza Hudzickiego


 

"Dnia 8.9.39 pluton motocyklistów DR. Warsz. Br. P.Mot. był na stanowiskach bojowych 1/2 klm. na wschód od m. Lipsko, obserwując i ostrzeliwując npla. W dniu tym , w godzinach miedzy 9-11 s.p. rtm. Podrez Leon wraz ze sp. ppor. Laskowskim Zdzisławem dołączyli do stanowisk bojowych plutonu celem przeprowadzenia osobistej obserwacji npla będącego w marszu z m. Iłża przez Lipsko na Zwoleń. Po przejściu gros oddziałów zmotoryzowanych i panc. niem. razem z plutonem mot. rtm. Podrez napadł z tylu na maszerująca kolumnę niemiecką pod Ciechanowem ( Ciepielowem ) koło Zwolenia, poczem zadawszy nplowi znaczne straty, po okola 1 1/2 godzinnej walce wycofał się na m. Lipsko.


 

W drodze powrotnej, z lasów otaczających Lipsko od północy najniespodziewaniej wyjechała na szosę kompania niemieckich czołgów, zagradzając drogę powrotna. Zetkniecie się z ta kompania nastąpiło w momencie, gdy pluton był w ruchu, na odległości około 200 metrów, przy czym czołgi niemieckie nagle ukazały się z za ostrego zakrętu szosy. Oddział rtm. Podreza znalazł się w sytuacji b. przykrej - gdyż w tym właśnie miejscu las tworzył polane o powierzchni około 1 1/2 klm.


 

Po pierwszej serii strzałów z czołgów niemieckich z CKM i dzialek, motocykl rotmistrza zostaje rozbity, obsługa szczęśliwie wychodzi cało. Po spieszeniu oddziału, rozpoczyna się krotka lecz gwałtowna walka, w której s.p. rtm Podrez i ppor. Laskowski biorąc kb.ppanc. od ciężko rannego strzelca zaczęli ostrzeliwanie czołgów. Po rozbiciu jednego czołga, sp rotmistrz Podrez zostaje śmiertelnie trafiony odłamkiem pocisku. Na skutek braku amunicji ppanc. ppor Laskowski rozpoczął walkę granatami ręcznymi na bardzo bliska odległość. Zmuszony do odwrotu - zdecydował się wskoczyć na jeden z motocykli stojący na gazie na drodze. Niestety po przejechaniu około 300 metrów został trafiony seria ckm. ponosząc śmierć na miejscu.


 

Poza poległymi wymienionymi oficerami, w walce tej prowadzonej na odległości najbliższe, często w pomieszaniu z czołgami - wyróżnili się strzelcy, o których dane przechowują w pamięci ich dowódcy."


 

Tak pisał o walkach pod Ciepielowem Żołnierz Polski w 1940


 

"Warszawska brygada pancerno - motorowa została rzucona, będąc jeszcze w toku organizacji, na osłonę rzeki Wisły i oddziałami swymi zabezpieczała mosty i przeprawy pod Dęblinem, Kazimierzem, Solcem – Kamiennym, Annopolem. 6 września wdarła się niemiecka jednostka pancerno-motorowa przez Kielce na Starachowice – Ostrowiec – Iłżę, zagrażając przeprawom na Wiśle. 7 września to dzień intensywnego rozpoznania. Ze świtaniem poszły rozpoznawcze loty, ruszyło również nasze rozpoznanie naziemne, nie obeszło się bez incydentów. W rejonie Solec – Kamień na przedmieściu znajdował się szwadron rotmistrza Podreza z dywizjonu rozpoznawczego majora Kułagowskiego. Stosownie do rozkazu ruszył rano pluton motocyklistów ze szwadronu rotmistrza Podreza na Lipsko i Iłżę celem rozpoznania. Nasi motocykliści pod Lipskiem natknęli się na Niemców. Zaraz po tym rotmistrz Podrez czyta meldunek dowódcy plutonu motocyklistów:

„ przez m. Lipsko maszerują na północ jakieś oddziały zmotoryzowane Niemców”

Nie zadawala go ten meldunek, przesyła go przełożonemu, a sam ze swym pocztem dowódcy pędzi motocyklami pod Lipsko. Rasowy obowiązek kawalerzysty ponosi go: chce wiedzieć, kto, ile i jakie są zamiary Niemców. Dopada swego plutonu pod Lipskiem i zastaje informację , że Lipsko jest wolne, bo nieprzyjacielski odział zmotoryzowany ruszył na Zwoleń. Bierze go za oddział wydzielony, który w celach rozpoznawczych wtargnął w głąb naszego terytorium. Chce go zaatakować, wziąć jeńca, rozpoznać – Poniósł go temperament. Na czele swego plutonu motocyklistów rusza w ślad za Niemcami na Zwoleń. Przed Ciepielowem dogania ich. Nadjeżdża od tyłu na samochody niemieckie z piechotą, dopada ich na 50 metrów i wprost z motocykli zasypuje morderczym ogniem ręcznych karabinów maszynowych. Z samochodów sypia się drzazgi, zabici i ranni wypadają z wywróconych do rowu samochodów, reszta ucieka w popłochu. Rotmistrz Podrez triumfuje osiągnąwszy pierwsze a tak skuteczne powodzenie. Niestety omylił się dzielny dowódca. Miał do czynienia nie z oddziałem wydzielonym ale ze strażą przednią niemieckiej kolumny pancerno – motorowej, która pod Lipskiem oderwała się od sił głównych i stąd robiła wrażenie oddziału wydzielonego. W toku walki rotmistrza Podreza i jego motocyklistów z tym jakoby oddziałem wydzielonym nieprzyjaciela, a właściwie jego strażą przednią, nagle od Lipska nadjechały ta samą, jedyną szosą czołgi i liczne samochody z piechotą niemiecką. Rotmistrz Podrez nie zawahał się ani chwili. Odwrócił kilka motocykli z ręcznymi karabinami maszynowymi i sam na ich czele ruszył na spotkanie nieprzyjaciela. Trysnęły strumienie pocisków przeciwpancernych z naszych karabinów maszynowych na nieprzyjacielskie czołgi. I o dziwo rażone w szaleńczej „szarży” z odległości 50 – 100 zaczęły się czołgi wywracać do przydrożnych rowów: 2,3 czołgi zostały wyprowadzone z szyku bojowego celnymi seriami, lecz nadeszły nowe. Te ogniem swym zgniotły naszych motocyklistów: trafiony serią pocisków pada rotmistrz Podrez, padają motocykliści, obsługi ręcznych karabinów maszynowych. Nasz oddział na szosie atakowany z dwóch stron, jest wkrótce dosłownie zmiażdżony. Gros plutonu motocyklistów zostaje zniszczony. Sprzęt tak cenny w naszych warunkach przepadł, tylko dzielni żołnierze, po porzuceniu sprzętu, z bronią w ręku walczą granatami ręcznymi, przebijają się i polami, lasami na przełaj docierają do Wisły, na północ od Solca, oraz przynoszą wieści o bohaterskiej walce i śmierci rotmistrza Podreza."


 


 


 


 


 


 

Opracowanie

W. Pietrzkiewicz - 2010


 

____________________________________
 

materiały źródłowe

Dokumenty KBZH w Kielcach - 1969r

Dokumenty rodzinne -Jacek Hryniewicz

Relacja por Tadeusza Hudzickiego

Żołnierz Polski w kampani wrześniowej, Nr 5 - 1940

Relacja - Stanisław Wrzochal, Mieczysław Prokop

W. Zalewski - W Warszawskiej Brygadzie pancerno - Motorowej 1939

Akta personalne L. Podreza (CAW) ze zbiorów wnuka P. Jacka Hryniewicza 

Copyright by histpol.pl - 2019